Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smutne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smutne. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 sierpnia 2016

[19] Łza aut. Lauren Kate


Tytuł: Łza
Tytuł oryginału: Teardrop
Autor: Lauren Kate
Przełożyła Anna Studniarek
Wydawnictwo: Galeria Książki
408 strony
Eureka to nietypowe imię, prawda? Od początku kojarzy się z wodą. Tak ma na imię bohaterka powieści Lauren Kate w książce "Łza".
Eureka nigdy nie zapłakała. Nigdy. Od czasu, gdy matka ostro jej tego zabroniła.
Choć straciła prawie wszystko i nadal traci: jej rodzice się rozwiedli, a potem jej matka została zabita przez falę. Macocha wysyła ją do psychiatrów, wbrew woli Eureki od czasu, kiedy ta usiłowała popełnić samobójstwo. Oddaliła się od ojca. Ludzie się jej boją. Jej życie to istne pasmo żałoby, smutku, nieszczęścia. Do tego matka zostawia jej dziwny spadek, którego dziewczyna nie rozumie. Szali dopełnia najlepszy przyjaciel Eureki, który zaczął się dziwnie zachowywać od czasu wypadku nad wodą. Czy zdoła dotrzymać słowa danego matce i nie płakać, choć świat sypie jej się spod nóg?

wtorek, 19 lipca 2016

[15] Niebo jest wszędzie aut. Jandy Nelson


Tytuł: Niebo jest wszędzie
Tytuł oryginału: The Sky is everywhere
Autor: Jandy Nelson
Wydawnictwo: Amber
366 strony

Ale depresyjne klimaty: najpierw tematyka II wojny światowej, później perypetie ludzi na wózku, a teraz śmierć. Ludzie, ja naprawdę nie wiem , co się ze mną dzieje.

"Niebo jest wszędzie", "The Sky is Everywhere" opowiada o losach dziewczyny, która ma babcie i wujka, matki nie. Miała siostrę ale nie dawno się to zmieniło. Zmarła. I to bardzo głupią śmiercią: chorowała na arytmie serca i na jednej z teatralnych prób się ona odezwała.
Siostra miała chłopaka. To dziwne, niesmaczne, wariackie, ale niesamowicie ich we wspólnym smutku po stracie do siebie ciągnie.
No i jest jeszcze Joe. On pojawia się po śmierci siostry. Nie poznał jej i nigdy już nie pozna. Ale za to poznaje Lennie - siostrę pozostałą przy życiu, bez arytmii. Tych dwoje też do siebie ciągnie.

Bardzo dużo słyszałam o tej powieści, dużo dobrego. I jak tylko zobaczyłam ją na półce bibliotecznej, to wiedziałam. Wiedziałam, że muszę ją przeczytać. (Specjalne podziękowania dla mojego brata. Należą się. To on ją znalazł.)